Warsztaty Stepowania z Roxane Butterfly [RELACJA]

utworzone przez | Mar 5, 2016 | STEPOWANIE, TAP-DANCE, WARSZTATY STEPOWANIA |

Luty jeszcze dobrze nie minął, a mamy już za sobą kolejne – drugie tego roku warsztaty stepowania! Tym razem żeby porządnie się nastukać przyszło nam odwiedzić stolicę naszego pięknego kraju, bo organizatorem była właśnie warszawska szkoła stepowania Tip Tap, która na ostatni weekend lutego (28-29.02) przygotowała propozycję zajęć z aż trójką instruktorów. Wśród nich znaleźli się :  Manolo AlbarracínChris Ernest oraz gość główny czyli Roxane Butterfly. 

(Zdjęcia z wydarzenia – Andzia Moes)

Specjalnie dla tych którzy nie mają czasu czytać całej relacji odnośniki do poszczególnych sekcji dzięki którym łatwo możecie dowiedzieć się tylko tego co was interesuje najbardziej: 

OPIS INSTRUKTORÓW (MANOLOCHRISROXANE) – RELACJA (SOBOTANIEDZIELA)


INSTRUKTORZY

Manolo Albarracin

Pierwszy, czyli Manolo Albarracin, z pochodzenia Hiszpan urodzony w Maladze, stepowania po amerykańsku uczy się od trzech lat. Zaczynając jako samouk od filmów instruktażowych z youtube, aby następnie pogłębiać swoją wiedzę w czasie kursów z takimi nauczycielami jak Sharon Levi, Lucas Tadeo, John O’brein. Jego specjalnością jest natomiast flamenco, które zaczął poznawać już dziesięć lat temu, pobierając także nauki u mistrzów takich jak  „Juan de Juan”, „Solera Chica”. Teraz jako samodzielny artysta, uczy w kilku szkołach w Maladze, organizując również spektakle i pokazy. Jak łatwo można się domyślić, jego zajęcia miały skupiać się głównie na stepowaniu w stylu flamenco.

Chris Ernest

Kolejny nauczyciel to Chris Ernest. Znany szczególnie z tego, że przez ponad dwanaście lat był członkiem TAP DOGS. Zespołu stepującego w klimatach można by rzec industrialnych, czy robotniczych,  łącząc finezję i precyzję stepowania z męską siłą robotników fabrycznych. Wszystko w fabrycznej scenerii z mnóstwem dźwięku stali uderzającej o stal. Poza tym Chris był również wykładowcą w dwóch największych londyńskich szkołach, Performing Arts Italia Conti i Akademii Urdang.

Roxane Butterfly

Trzecim instruktorem i zarazem gwiazdą tych warsztatów była Roxane Semadeni “Butterfly”. Pochodząca z Tulon na południu Francji, światowej sławy tancerka stepowania, ściśle związana z amerykańskim środowiskiem hoofersów. Przydomek “Butterfly” dostała właśnie od samego Jimmiego Slyde’a. Jest właściwie jedyną europejską steperką mającą uznaną karierę w Stanach Zjednoczonych, gdzie dostała status stałego rezydenta. Pierwsza kobieta w historii stepowania, która wygrała Bessie Award (1998). W swojej twórczości prezentuje bezpośrednie połączenie z generacją swoich mistrzów – Oryginalnych Hoofersów. Wśród ogromu jej osiągnięć znajduje się niezliczona ilość festiwali, pokazów, wykładów, oraz warsztatów na całym świecie. Ponadto także publikacje w muzycznych i tanecznych magazynach, radiu i telewizji. Wreszcie być może najistotniejsze osiągnięcie – założenie Instytutu Jimmiego Slyde’a (2010) w Barcelonie. Gdzie prowadzi regularny program treningowy. Materiał jaki dla nas przygotowała również odnosił się bezpośrednio do tradycji hoofingu. Począwszy od techniki, przez tradycyjne rytmy jazzowe, aż do repertuaru takich sław jak wspomniany już kilkukrotnie Jimmy Slyde, Buster Brow, Chuck Green, czy Eddie Brown.


 RELACJA Z WARSZTATÓW

Pierwszy dzień warsztatów – sobota przeznaczona była na przemiennie dla Manolo i Chrisa, natomiast niedziela dla Roxane. Zajęcia odbywały się na dwóch poziomach zaawansowania – początkujący i średnio-zaawansowani. Przy czym Roxane miała poprowadzić po dwa warsztaty na każdy z poziomów, a panowie po jednym.

SOBOTA

ZAJĘCIA Z MANOLO

Jak to wszystko wyglądało w praktyce? Na pierwszy ogień poszedł Manolo. Niezwykle radosny i energetyczny Hiszpan na zajęciach dla początkujących zaserwował nam Shim Shama, ale co ciekawe w sosie flamenco. Postura, ustawienie cała, ruchy i pozycja rąk, sposób wystukiwania rytmów – wszystko na (wymagający dodatkowej koordynacji) sposób hiszpański, czyli całkowicie inne spojrzenie na sztandarową steperską rutynę.

Jego zajęcia dla grupy bardziej zaawansowanej jeszcze mocniej wgryzały się w świat torreadorów i kastanietów. Ich głównym punktem było przyswojenie choreografii, która choć zdawała dość prosta to przez wykorzystanie charakterystycznych ruchów i rytmów półwyspu iberyjskiego nie jednego stepera przyprawiła o pomylenie zmysłów.  

ZAJĘCIA Z CHRISEM

 Odskocznią od hiszpańskiego zawrotu głowy były zajęcia z Chrisem Ernestem, który zaproponował nam stepowanie po amerykańsku w czystej formie. Zaczynając od rozgrzewki technicznej, klasycznych ćwiczeń na shuffle (na grupie zaawansowanej nieco trudniejszych i bardziej rozwiniętych w połączeniu z flapami), poprzez podstawowe wersje time-stepów (pojedyncze, podwójne, potrójne), aż do krótkiej choreografii. którą na koniec przyszło nam zatańczyć w kanonie.

SOBOTNI WARSAW JAM

Zakończeniem sobotniego stepowania było Warsaw Jam Session w klubie Kwadratowa, gdzie przy NIESAMOWITYM akompaniamencie klawiszowca Roberta John Ekow Osam-Gyabina, pochłonęła nas zabawa wystukiwanej improwizacji. Było naprawdę świetnie, choć trzeba przyznać że niestety krótko, bo ze względu na spektakl który zaczynający się nieopodal musieliśmy zakończyć zabawę już po dwóch godzinach. Myślę jednak, że nikt nie miał tego za złe organizatorom, bo na niedzielę również była przewidziana taka zabawa. Zdaje się, że tym razem bez ograniczeń czasowych.

NIEDZIELA

WARSZTATY Z ROXANE

Wspomniana niedziela rozpoczęła się trwającym dwie godziny blokiem dla początkujących, jednak materiał z pewnością przypadł do gustu nawet tym bardziej zaawansowanym steperom którzy w wielu przypadkach byli obecni na wszystkich pięciu zajęciach Roxane. Kto tak zrobił, z pewnością nie stracił, bo podczas każdego bloku, nasza instruktorka proponowała inny, zróżnicowany i naprawdę ciekawy materiał. Ciężko opisać go w całości, bo było tego naprawdę dużo zarówno jeśli chodzi o ćwiczenia techniczne, jak i kombinacje klasycznego repertuaru amerykańskich hooferów (np. “Puk, puk” Jimmiego Slyda). W połączeniach pojawiły się bardzo dużo technik między innymi paddle&roll, shuffle, double shuffle, flap, slurp, cramp roll, czy maxi ford. Przy czym akcent zajęć położony był szczególnie na muzykalność stepowania, tony i artykulację w rytmach jazzu tradycyjnego. Stąd zajęcia prowadzone były głównie bez muzyki, co tym bardziej mobilizowało do jak najprecyzyjniejszego wystukania kombinacji kierując się jedynie naszym wewnętrznym metronomem. Nie zabrakło także improwizacji – szczególnie podczas ostatniej godziny poświęconej muzykalności w stepowaniu. Krótko mówiąc, w zajęciach było widać mistrzostwo i światowy poziom Roxane, a ze swojej strony mogę dodać, że były to jedne z najlepszych warsztatów w jakich przyszło mi jako steperowi wziąć udział. Pozostaje tylko ogromnie żałować, że nie miałem możliwości zostać na drugim – niedzielnym Warsaw Tap Jam Session, podczas którego była okazja zobaczyć i posłuchać naszej gwiazdy w akcji. Nie mogąc zatem z własnego doświadczenia opisać niedzielnego Jam Session, posiłkuję się kuluarowymi opiniami, które potwierdzają jedynie to, że jeśli kogoś nie było, to niech wie, że ma czego żałować bo sporo go ominęło.